Miesiąc 2

Rytuały, Raimond Lap i czarno-białe próby edukacji.


Przemiana z noworodka w niemowlaka to ważne wydarzenie :). Uznałam więc, że to już najwyższa pora na edukację ;). Pierwsze bodźce dla zmysłów to były w naszym przypadku płyty Raimonda Lapa. Oczywiście oddzielna płyta na dzień (Muzyka bobasa i Mądry bobas) i oddzielna na noc (Usypianki bobasa).

Rewelacja! Jest to muzyka skomponowana specjalnie dla niemowląt. Raimond Lap połączył odgłosy natury, gaworzenie i śmiech niemowlęcia z różnorodnymi melodiami. Dziecko słuchające tej muzyki jest spokojne i wesołe, znacznie szybciej uspokaja się i łatwiej zasypia. Słuchanie muzyki przez dziecko stymuluje jego rozwój umysłowy poprzez szybsze rozwijanie funkcji prawej półkuli mózgu odpowiedzialnej za kreatywne myślenie. Płyty świetnie relaksują; aż za dobrze, bo często łapałam się na tym, że oczy same mi się zamykały. Musze przyznać, że do tej pory słuchamy tych płyt, choć moje dziecko preferuje aktualnie muzykę disco i zdarza jej się samej zmienić płytę z muzyką bobasa na doroślejszą ;). Numer 2 w moim osobistym programie edukacyjnym niemowlaka to obrazki i książeczki czarno-białe. Skoro udowodnione zostało, że taki maluszek na początku najlepiej rozróżnia kolory kontrastowe czyli czarny i biały (potem czerwony), stwierdziłam, że warto spróbować i sprawdzić reakcję. Zaczęłam od rozklejania w całym mieszkaniu obrazków, które przygotowałam jeszcze w czasie ciąży. Można je sobie wydrukować za darmo z bardzo fajnej stronki: http://baby.zorger.com/baby.zorger.com.newborn.pdf Obrazki umieściłam głównie w miejscach strategicznych czyli na przewijaku i w łóżeczku.
baby zorger

Wydawać by się mogło, że taki niemowlaczek jeszcze niewiele ogarnia a jednak jedne budziły w Ali mniejsze, inne większe zainteresowanie. Hitem była szachownica :) Jakiś czas później dostałam też od koleżanki książeczkę „Oczami maluszka”. Jest to cała seria składająca się z książeczek z czarno-białymi obrazkami.
książki dla dzieci
Książeczki pokazują różne przedmioty, zwierzątka i postacie o prostych kształtach i wspomagają tym samym zdolnośc kojarzenia u dziecka. Jednocześnie wprowadzają powoli w świat książek. Jest to super pomysł na prezent-taka pierwsza pozycja w biblioteczce dziecka ?. Książeczki są oczywiście przystosowane do małych rączek, niosących zniszczenie a także … do ząbków ;).
kocyki dla dzieci
Mniej więcej właśnie w drugim miesiącu życia Ali, zdałam sobie sprawę, że rytuały, o których naczytałam się jeszcze w czasie ciąży, mają dla takiego malucha naprawde olbrzymie znaczenie. Nie mówię tu o regularności posiłków, ale o całym ściśle ustalonym rytmie dnia. Dziecko lepiej się czuje, jeśli wie, co je czeka i czego może się spodziewać – niespodzianki przyjmuje raczej niechętnie ;). Tak więc czynności takie jak pobudka, przewijanie, karmienie, spacer, zabawa, kapiel, sen nabrały regularności i myślę, że w pewnym stopniu na pewnym dzięki naszej (rodziców) systematyczności „wypracowaliśmy” sobie dziecko, które już w czwartym miesiącu życia praktycznie nie musiało jeść w nocy i potrafiło przespać po kąpieli w swoim pokoiku, w swoim łóżeczku ok. 8 godzin (w tej chwili jest to min. 10 godzin :)). Jednym z rytuałów była krótka sesja poranna na macie edukacyjnej (stopniowo ten czas wydłużaliśmy).
grzechotki

Grzechotki, lusterko, muzyczka stymulują rozwój dziecka i z tygodnia na tydzień widac różnice w postrzeganiu przez malucha wszystkich tych gadżetów. Było to jedyne na tyle atrakcyjne miejsce, że Ala była w stanie spędzić trochę czasu na brzuszku (zdecydowanie na początku nie była to jej ulubiona pozycja ;)).
maty dla dzieci


Pojedyńczych części maty używamy do tej pory więc jest to co prawda dość spory wydatek, ale warto. To samo dotyczy leżaczka bujaczka. Stanowił on z kolei element naszego wieczornego rytuału.
foteliki dla dzieci



Należy pamiętać, żeby dziecko jak najmniej czas spędzału w takim foteliku, u nas było to ok. pół godziny dziennie. Czasem zabawa w foteliku kończyła się nieoczekiwaną drzemką – wtedy przenosiliśmy Alę do łóżeczka.
fotelik
Fotelik ma co prawda pozycję prawie leżącą, ale w łóżeczku jednak zawsze wygodniej. Fotelik ma efekty dźwiękowe, wibrację, wiszące zabawki-niemowlakowi na tym etapie nic więcej do szczęścia nie potrzeba ;). Z kolei w późniejszym okresie może spełniać funkcję pierwszego fotelika do karmienia dziecka. Ale o tym napiszę szczegółowo w kolejnych miesiącach, bo karmienie niejadka, jakim jest moje dziecko, to temat rzeka ;). Bardzo ważnym elementem dnia (przynajmniej u nas) była codzienna wieczorna kąpiel. Staraliśmy się, żeby Ala miała w kąpieli okazję się wyciszyć i przygotować psychicznie do snu ;). Na szczęście od początku lubiła wodę i nie mieliśmy tutaj żadnych drastycznych scen. Przy kąpieli w wanience bardzo przydał nam się stelaż.
wanienka
Przy małym dziecku i tak boli kręgosłup więc naprawdę nie ma potrzeby obciążać go jeszcze bardziej. Stelaż jest składany więc na co dzień można go gdzieś schować, nie zajmuje dużo miejsca a sprawdził się w 100%! Pod koniec drugiego miesiąca wprowadziliśmy nowy element do świata Ali, a mianowicie karuzelkę nad łóżeczko.
zabawki dla noworodków
Specjalnie nie powiesiliśmy jej od razu, tylko dopiero wtedy, gdy wydawało mi się, że to już odpowiedni moment. Bardzo się myliłam… Najwyraźniej był to najgorszy moment z najgorszych ;). Nasze idealne dziecko akurat tego dnia przechodziło skok rozwojowy (teraz z perspektywy czasu mogę przypuszczać, że tak było). Karuzelka jako coś nowego wprowadziła zamęt, strach, płacz i ogólną histerię. Dopiero po jej zdjęciu dziecko się uspokoiło i było w stanie zasnąć. Próbę zapoznania z karuzelką powtarzaliśmy co kilka dni. Dopiero parę tygodni później nowa zabawka została zaakceptowana i polubiona. I stała się częścią rytuału usypiania. Pierwsze tygodnie w domu z niemowlakiem nie są łatwe i naprawdę warto wypracować sobie jakiś schemat postępowania i systematycznie go stosować. Wtedy dziecko będzie zadowolone. A szczęśliwe dziecko to szczęśliwy rodzic. :)
 




wyprawka

Komentarze

Marchewson   [2013-04-14 21:48:17]
Z karuzelką myślę, że to zależy już od dziecka... jedno w drugim miesiącu będzie zachwycone, drugie w czwartym a trzecie nigdy-nasz Olek to taki przypadek ;)
 
Zenon i Jadwiga   [2013-04-14 20:48:55]
To kiedy najlepiej zamocować karuzelkę? Jak najwcześ›niej czy lepiej poczekać‡?
 
Ola   [2013-04-14 20:48:26]
Jaka wpatrzona w te obrazki! Już nie mogę się™ doczekać‡ jak nasze maleństwo zareaguje!